37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce
W niedzielę na warszawskiej Białołęce doszło do interwencji policji, w trakcie której 37-letni mężczyzna stracił przytomność i zmarł w szpitalu. Mężczyzna był agresywny, użył miotacza gazu wobec funkcjonariuszy i uciekł z mieszkania. Dwaj policjanci trafili do szpitala, a prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
7 publikacji z 7 źródeł.